sobota, 4 stycznia 2014

Co chce zrobić w 2014 roku

Nie lubię słowa "postanowienia". Z racji tego, że moje coroczne "postanowienia" zwykle kończyły się bardzo szybko, słowo to kojarzy mi się z pewnego rodzaju porażką. Dlatego w tym roku mam bardzo konkretne plany. Nie jest ich dużo. Wychodzę z założenia, że aby coś zmienić nie muszę przecież mieć miliona planów i może akurat, któreś uda mi się zrealizować. Wolę mieć ich mniej a konkretne. 


1. Więcej czytać. Moim marzeniem jest 40 książek rocznie. Jednak minimum to 25 książek. Mam teraz mocną podstawę do tego aby czytać. Zakupiłam czytnik e-booków. Już nie będzie wymówki, że nie czytam bo książki są za ciężkie aby je wozić w tę i z powrotem. 

2. Oszczędzać. Chciałabym miesięcznie odłożyć 50 zł. Niby nie dużo ale na studiach te pieniądze jakoś przelatują przez palce. Dlatego moje konto oszczędnościowe w ciągu roku MUSI powiększyć się o kwotę 600 zł choćbym miała jeść chleb z keczupem ;)

3. Więcej czasu poświęcić na angielski. Musze w końcu opanować ten język na zadowalającym mnie poziomie.

4. Mniej czasu tracić tak o ! Chyba jestem mistrzynią w traceniu czasu. Zamiast przeglądac jakieś kretyńskie strony w internecie mogłabym obejrzeć jakiś dobry film, poczytać książkę czy się pouczyć. Ja natomiast tracę czas. Trzeba to zmienić !

To tyle. Jak mówiłam nie ilość a jakość. Oczywiście oprócz tego dobrze bby było jeszcze dodać do tego bycie milszym dla ludzi. Ale moi znajomi zgodnie twierdzą, że nie byłabym sobą. Wiec po prostu postanowiłam być lepszym człowiekiem ;)

Pozdrawiam
Monika ;) 

1 komentarz:

  1. Dopisuje się do punktu "mniej czasu tracić tak o!". Jak już trafi mi się wolne popołudnie, czy wolny dzień to strasznie ciężko jest mi się zmobilizować do innej pracy niż oglądanie filmów.

    OdpowiedzUsuń